← Blog
5 min czytania

Jak wybrać zdjęcia do raportu rocznego non profit

Kilkanaście zdjęć w raporcie rocznym: co obejmuje zgoda, co fotografować, gdy jej brak, jak uratować stronę zarządu i wyłapać pliki o za małej rozdzielczości.

  • nonprofit
  • annual report
  • consent
  • charity communications
  • headshots
  • logos
  • print
  • background removal
Jak wybrać zdjęcia do raportu rocznego non profit

Raport roczny to nie album ze zdjęciami. Czytają go członkowie zarządu (trustees), specjalista ds. grantów w fundacji, urzędnik zlecający usługi w samorządzie i kilkoro największych darczyńców, którzy chcą wiedzieć, czy zeszłoroczne pieniądze cokolwiek dały. Przeglądają pobieżnie. Zdjęcia dowodzą, że praca naprawdę się wydarzyła, przypisują twarze osobom, które za nią odpowiadają, i sprawiają, że dokument zrobiony przez cztery osoby w małym biurze wygląda jak produkt organizacji, którą warto sfinansować ponownie.

Masz do dyspozycji jakieś kilkanaście zdjęć, nie trzysta, i pochodzą z zupełnie różnych miejsc — z telefonu wolontariusza, z portretu zrobionego na LinkedIna w 2019 roku, z logo, które grantodawca przysłał mailem jako zrzut ekranu. Termin wyznacza posiedzenie zarządu albo termin zamknięcia naboru w portalu grantowym, więc o powtórnej sesji nie ma mowy. To bardziej praca porządkowa niż fotograficzna.

Zacznij od listy zgód, a nie od biblioteki zdjęć

Zanim wybierzesz choćby jedno zdjęcie, wypisz, czyje wizerunki wolno Ci opublikować — a nie te, które najbardziej Ci się podobają. PDF adresowany do grantodawców, który ląduje na Twojej stronie i idzie na listę mailingową, to publikacja. Zgoda zebrana pod newsletter albo wewnętrzną prezentację szkoleniową została udzielona w węższym celu, a przepisy o ochronie danych zakładają, że dane osobowe nie będą wykorzystywane ponownie w sposób niezgodny z celem, dla którego je zebrano. Rozstrzygnij to z osobą odpowiedzialną za ochronę danych albo w oparciu o wytyczne ICO dotyczące zgody, a nie o wpis na blogu.

Potem przeczytaj, co naprawdę mówi Twój formularz zgody — i wytyczne, które za nim stoją, a nie ich streszczenie. Jeśli działasz we współpracy rozwojowej, standardem w Wielkiej Brytanii są wytyczne etyczne Bond dotyczące pozyskiwania i wykorzystywania materiałów, a członkowie Bond zobowiązali się do nich przez Bond Charter; inne sektory mają wytyczne własnego regulatora albo organizacji branżowej. Zasady powtarzają się wszędzie: człowiek ma rozumieć, jak zostanie użyte zdjęcie, zanim się zgodzi, ma móc wycofać zgodę, zdjęcia mają pokazywać ludzi z godnością, a nie jako biernych odbiorców pomocy, a podpisy mają być zgodne z prawdą, nie podkoloryzowane. Jeśli Twoja dokumentacja nie precyzuje zakresu, potraktuj to jak brak zgody. Dzieci i osoby, których sytuacja się zmieniła, sprawdź osobno.

Gdy zgoda obejmuje tylko użytek wewnętrzny

Trafi Ci się piękne zdjęcie, którego nie możesz użyć. Rozmycie twarzy wygląda na unik i źle wypada w druku.

Wolontariusze w niebieskich bluzach pakują do kartonów warzywa, chleb, konserwy i mleko — w kadrze tylko dłonie i rękawy

Lepsze rozwiązania, w kolejności:

  • Fotografuj pracę, nie twarze. Dłonie na narzędziu, spakowane paczki żywnościowe, plecy wolontariusza niosącego skrzynki.
  • Fotografuj tych pracowników i wolontariuszy, którzy się zgodzili, przy tej samej czynności — z podpisem mówiącym wprost, że to zespół, zamiast inscenizacji z podopiecznymi.
  • Sięgnij po przedmioty. Sprzęt, który rozdajesz, instrument, na którym uczy się grupa. Ustaw jeden na stole pod oknem, wytnij tło i połóż go na kolorze strony raportu.

Spraw, żeby strona z zarządem wyglądała na przemyślaną

Strona z członkami zarządu i kadrą kierowniczą to miejsce, w którym różnice źródeł widać najmocniej: jedna osoba na tle beżowej ściany biura, druga wycięta ze zdjęcia ślubnego, trzecia na tle przepalonego okna. Z niedopasowanym światłem da się żyć; niedopasowane tła sprawiają, że strona wygląda na sklejoną, a nie zaprojektowaną.

Portret do ramion: kobieta w szarej górze patrzy prosto w obiektyw na tle gładkiej, równomiernie oświetlonej szarej ściany

Ujednolicaj tło, a nie zdjęcia. Przepuść portrety przez remover.bg i ustaw na każdym ten sam jednolity kolor — wzięty z palety raportu albo miękką neutralną szarość, jeśli paleta jest krzykliwa. Dodaj delikatny cień, żeby głowa nie wyglądała na doklejoną. Potem w narzędziu do projektowania przytnij każdy portret do tego samego kadru do ramion, tak by linie oczu leżały mniej więcej na tej samej wysokości. Poradnik o spójnych portretach zespołu rozwija wątek kadrowania. Kto nie ma zdjęcia nadającego się do użycia, dostaje zwykły kolorowy kafelek z inicjałami, a nie jeden ziarnisty odstający kadr.

Logo grantodawców i partnerów na kolorze strony

Ostatnia strona to zwykle ściana logo grantodawców i partnerów, przysłanych jako JPEG-i z wypalonym białym prostokątem. Na białej stronie jeszcze ujdzie; na kolorowym pasie każde logo siedzi w oczywistym prostokącie.

Wytnij biel i trzymaj je jako przezroczyste PNG — poradnik usuwania tła z logo i poradnik o przezroczystym PNG omawiają trudniejsze przypadki. Wielu grantodawców przewiduje wersję monochromatyczną albo odwróconą na ciemne tła, więc poproś o taki plik, zamiast samodzielnie odwracać kolory, i nigdy nie rozciągaj logo bez zachowania proporcji.

Sprawdź rozmiar, zanim trafi do drukarni

Usunięcie tła nie dodaje pikseli. Wycinek z małego zrzutu ekranu z telefonu nadal jest mały: na ekranie w porządku, na połowie drukowanej strony już nie. Pracuj na oryginalnym pliku z aparatu, a nie na kopii, która przeszła przez komunikator, i porównaj wymiary każdego zdjęcia w pikselach z rozmiarem, w jakim ma się wydrukować. O minimum zapytaj swoją drukarnię.

Dłoń przewraca strony świeżo wydrukowanej broszury na palecie z gotowym nakładem w drukarni

Przesłać można pliki do 10 MB. Jeśli plik z aparatu jest cięższy, zapisz mniejszą kopię we własnym programie do obróbki zdjęć przed przesłaniem, a nietknięty oryginał zachowaj dla drukarni. WebP działa tu zarówno jako format wejściowy, jak i wyjściowy, więc WebP, który już masz, nie wymaga wcześniejszej konwersji.

Zanim to wyślesz

Otwórz gotowy PDF na pełną szerokość strony i patrz wyłącznie na zdjęcia. Każda osoba na nich to ktoś, czyj wizerunek wolno Ci opublikować. Każdy portret kadry siedzi na tym samym tle. Każde logo leży na stronie, a nie w białym prostokącie. Każdy podpis opisuje to, co naprawdę się dzieje. Jeśli te cztery rzeczy się zgadzają, zdjęcia niosą argument, zamiast go podkopywać.

Czytaj dalej